Gdy dzieło okazuje się zleceniem

Umowa o dzieło jest z punktu widzenia pracodawców bardzo atrakcyjną formą zatrudnienia – głównie z uwagi na to, że nie jest oskładkowana (poza pewnymi wyjątkami). Pracodawcy muszą się jednak liczyć z kontrolami ze strony ZUS – jeśli wykażą one, że umowa o dzieło jest w rzeczywistości umową zlecenia, grożą z tego tytułu poważne konsekwencje.

Najważniejsze różnice pomiędzy umową o dzieło a zlecenia

Na początek warto przypomnieć, jakie są zasadnicze różnice pomiędzy umową o dzieło a zlecenia.

Umowa o dzieło:

- jest umową zobowiązującą, odpłatną, wzajemną oraz konsensualną,

- jest określana mianem umowy rezultatu,

- jej przedmiotem jest konkretne dzieło, które może mieć charakter materialny lub niematerialny,

- nie stanowi tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń.

Umowa zlecenia:

- jest umową starannego działania,

- jej przedmiot stanowi wykonanie określonej czynności prawnej (odpłatnie lub nieodpłatnie),

- wynagrodzenie dla zleceniobiorcy przysługuje za samo działanie, a nie za rezultat,

- zleceniobiorca podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu (tylko w niektórych sytuacjach objęty jest jedynie ubezpieczeniem zdrowotnym).

Zakwestionowanie umowy o dzieło

Pracodawcy, chcąc ponieść mniejsze wydatki związane z powierzeniem komuś pewnych czynności, niejednokrotnie proponują umowę o dzieło – nawet, jeżeli w rzeczywistości powinni zawrzeć umowę zlecenia. Z punktu widzenia ZUS-u sama nazwa umowy nie ma znaczenia – liczą się zaś jej charakterystyczne cechy. Zdarza się zatem, że ZUS kwestionuje umowę o dzieło i uznaje ją za umowę zlecenia. W takiej sytuacji pracodawca zostaje obciążony obowiązkiem:

- uiszczenia składek,

- zgłoszenia do ubezpieczenia osoby, z którą zawarł umowę,

- złożenia dokumentów rozliczeniowych za każdy miesiąc trwania umowy,

- uiszczenia niedopłaty składek wraz z naliczonymi odsetkami za zwłokę.

Koniecznie trzeba zaznaczyć, że strona zleceniodawca może zwrócić się do zleceniobiorcy z roszczeniem o opłacenie składek i odsetek – ten zaś nie musi na to wyrażać zgody. Wówczas pracodawca opłaca należności ze swoich środków, co dla zleceniodawcy oznacza powstanie przychodu podlegającego zarówno opodatkowaniu, jak i oskładkowaniu.